08/01/2004

- Zwycięstwo naszej drużyny ani przez chwilę nie podlegało dyskusji. W zasadzie wynik 4:0 do przerwy sam mówi za siebie. Po przerwie kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku. W drużynach widać jeszcze świąteczne rozleniwienie i dlatego było "tylko" 7:2 bo wynik mógłby być jeszcze wyższy - mówi Bogdan Pawlikowski, reprezentant drużyny metra.

Wróć