08/11/2004

Kurz, opiłki z tarcz hamulcowych pociągów i eksploatowanych torów zmieniły barwę sklepień z białego na ciemnoszary. Pierwszy raz od uruchomienia linii metra w 1995 roku, sufity przejdą gruntowne mycie i czyszczenie. Oryginalny wygląd zostanie przywrócony sufitom, nie tylko nad peronami, ale i nad antresolami. Wszystkie prace będą odbywać się w godzinach nocnych, by nie przeszkadzać pasażerom metra. Do ich mycia pracownicy warszawskiej kolei podziemnej ustawiają specjalne rusztowanie. W pierwszej kolejności sufit pokrywany będzie specjalnymi substancjami chemicznymi, a następnie zmywany małym strumieniem wody pod specjalnie dobranym ciśnieniem. Cała operacja przebiegać bardzo dokładnie i stopniowo, tak by nie uszkodzić faktury sklepienia i instalacji oświetleniowej. Na stacji Wierzbno, gdzie klosze są przymocowane bezpośrednio do sufitu, wymieniane będzie także oświetlenie.

Pierwsze prace zaczęły się już kilka dni temu na stacji Racławicka. Każdy pasażer metra może zobaczyć efekt mycia na wysokości północnej części peronu. Część sufitu wygląda już tak jak 10 lat temu.

Przywracanie oryginalnego koloru sklepienia na trzech stacjach potrwa 3-4 miesiące. Firmy zewnętrzne proponowały za wykonanie takiej usługi sumę 200 tysięcy złotych (za każdą stację). Po dokładnych kalkulacjach Metro Warszawskie zdecydowało się na wykonanie tych prac we własnym zakresie. Dzięki takiej decyzji zaoszczędzono około 500 tysięcy złotych.

Wróć