09/12/2003

Tarcza drążąca została zamontowana w szybie przy Hali Marymonckiej, gdzie w przyszłości znajdować będzie się kolejna stacja podziemnej kolejki. Prace nad budową tunelu rozpoczęły się dzisiaj w południe. Jako pierwszy powstanie tunel wschodni, który będzie drążony z północy na południe (od Hali Marymonckiej do Placu Wilsona). Już niedługo w tym samym szybie zamontujemy także drugą tarczę i rozpoczniemy budowę tunelu zachodniego.

Tarcza drążąca ma wyjątkowo duże gabaryty - jej długość wynosi 5,5 m, zaś średnica okalającej ją rurowej osłony 5,68 m. Swoim wyglądem przypomina olbrzymią rurę, pustą w środku. Urządzenie wyposażone jest w pierścieniowe usztywnienia i dwa główne systemy siłowników pozwalających na przesuwanie tarczy, zmienianie kierunku drążenia (poprzez regulację dociskających siłowników) oraz zabezpieczenie przodka (czyli czoła drążonego tunelu).

Jak działa tarcza? Jest „wbijana” w ziemię (w wykopanym wcześniej szybie) oraz dociskana i przesuwana w głąb. Gleba, która znajdzie się w środku tarczy, ulega wtedy rozdrobnieniu, zaś górnicy wykopują ją ręcznie. Urobek jest następnie ładowany i wywożony do szybu oraz transportowany na powierzchnię. Tuż za tarczą znajduje się pomost do montażu obudowy tunelu, a za nim drugi do wykonywania tzw. iniekcji (wypełnienia) przestrzeni pomiędzy zmontowaną obudową a gruntem przy użyciu zaczynu cementowego. Ma to na celu stworzenie tzw. „dobrej współpracy” obudowy z górotworem, a także rozłożenie ciśnienia gruntu na obudowę oraz zmniejszenie deformacji obudowy, zapobieżenie osiadania podziemnych i naziemnych budowli w najbliżej okolicy. Ostatnim etapem jest tzw. iniekcja wtórna z zawiesiny twardniejącej. Obudowa tunelu, mającego średnicę zewnętrzną 5,5 m., wykonana jest z żeliwnych tubingów. Na stykach uszczelniana jest ołowiem.

Poniżej zdjęcia pracującej tarczy na przodku.

  

Wróć